wtorek, 16 grudnia 2014

Missoni

Historia domu mody Missoni to opwieść o niebywałej pasji do projektowania jednych z najwspanialszych i chyba najbardziej kolorowych kolekcji ubrań.To również opowieść o miłości nie tylko do sztuki jaką jest moda ale i miłości dwojga niezwykłych ludzi Ottavio i Rosity Missoni.
Ottavio Missoni (w branży modowej znany jako Thai) był lekkoatletą.Zdobywał wiele medali aż w końcu w 1948 roku udało mu się trafić na pierwsze powojenne Igrzyska Olimpijskie w Londynie jako reprezentant Włoch w biegu na 400 mertów z przeszkodami i w sztafecie.Jednak sport to nie wszystko całą włoską drużynę olimpijską ubrał właśnie Ottavio.To on zaprojektował dla wszystkich dresy i wraz ze swoim wspólnikiem (również sportowcem) Giorgiem Oberwergerem uszył je w swojej małej szwalni "Venjulii".
Rosita Jelmeni pochodzi z Lombardii.Śmiejąc się,sama o osobie mówi,że "wychowywała się wśród szmat" .To prawda,jej rodzina projektowała i produkowała haftowane szale.Młoda dziewczyna pomagała w rodzinnym zakładzie,ucząc się fachu głównie od babci.W końcu Rosita wyjeżdża do Londynu by podszkolić swój angielski.Korzystając z okazji do rozrywki,wybiera się też na Wembley,by obejrzeć igrzyska.
Podczas tych właśnie igrzysk zafascynowana modą Rosita spotkała przystojnego sportowca i właściciela zakładu dziewiarskiego Ottavio.Jak nie trudno się domyślić bardzo szybko znalezli wspólny temat i oczywiście zakochali się w sobie.
W 1953 roku para pobrała się,przeniosła w okolice Mediolanu i we własnym mieszkaniu otwarła pierwszą pracownię.Początkowo szyli tam proste i wygodne ubrania z dzianiny.Najpierw pojawiły się na nich poprzeczne kolorowe paski,potem podłużne i zygzaki,które stały się ich znakiem rozpoznawczym.Feria barw i wzorów na wygodnych dzianinach pozyskała niezliczoną liczbę fanów.O domu mody Missoni robiło się coraz głośniej,firma rozwijała się a rodzina Missoni powiększała.Pierwszy na świat przyszedł Vittorio potem Luca i Angela.Pokazy kolejnych kolekcji odnosiły coraz większe sukcesy,w prasie zaczęło być głośno o wzorzystych dzianinowych sukienkach,które nie tylko były piękne ale i wygodne.
Dziś Missoni to nie tylko ubrania,to również akcesoria,perfumy a nawet elementy wyposarzenia wnętrz.Rodzinny charakter firmy nadal jest utrzymywany.Obenie na stanowiskach kierujących interesem stoją dzieci i wnuki Rosity i Ottavio i z takim samym jak oni kiedyś zapałem i fascynacją dziś tworzą kolorowe i wzorzyste kolekcje,obok których poprostu nie da się przejść obojętnie.

XOXOXO






poncho-Missoni
hat-Vince Camuto
long gloves-Primark
fur snood scarf-New Look
bag-Christian Lacroix
boots-Dorothy Perkins 






wtorek, 9 grudnia 2014

Date with husband

Cudowny wieczór z mężem,tylko nas dwoje,pyszne drinki w sympatycznym lokalu przy nastrojowym świetle...
Kto powiedział,że małżeństwo nie może wybrać się na randkę? Kto powiedział,że musi być ku temu specjalna okazja? Wystarczy wolny wieczór,tyle! Polecam z własnego doświadczenia,  Spóbujcie sami! ;D

XOXOXO






poniedziałek, 8 grudnia 2014

Santa Claus is coming to town

W ostatnich tygodniach wszystkie dzieci z okolicznych szkół pracowały nad świątecznymi lampionami,by jak co roku w naszym mieście odbyła się parada prowadzona przez Świętego Mikołaja.Zewsząd dobiegała wesoła muzyka i odgłosy bębnów oraz dzwoneczków.Co chwilę było słychać głośne "Merry Christmas!"Święty Mikołaj pozdrawiał wszystkich a małe elfy krążyły wokół niego.Nie zabrakło też naszego lokalnego pirata,który jest obecny na każdej tego typu imrezie.

XOXOXO 

  










piątek, 5 grudnia 2014

About breakfast...

Śniadanie na mieście to miła odskocznia od spożywania go w domu.Miła szczególnie dla tych,którzy najczęściej jeszcze w szlafroku muszą to śniadanie codziennie wszystkim przygotowywać; kawa,jajka,płatki... Potem oczywiście ktoś to musi posprzątać,powynosić do kuchni a na koniec jeszcze wszystko pozmywać.Nie, nie jestem w tym sama,wszyscy mi pomagają,jednak miło jest czasem poprostu obudzić się zrobić makijaż,włożyć sukienkę i bez tej całej krzątaniny się wszystkich między salonem a kuchnią zwyczajnie zasiąść do stołu,zjeść i porozmawiać a zamiast zmywania wybrać się na spacer.